Niezapomniane dni w Warszawie


Każdego roku szkolnego uczniowie Publicznego Gimnazjum nr w Łańcucie uczestniczą w różnorakich wycieczkach edukacyjnych w wielu zakątkach Polski. Ich organizatorzy nierzadko starają się pozyskać dodatkowe fundusze na ten cel. W styczniu br. roku z inicjatywy Łańcuckiego Stowarzyszenia Oświatowego zorganizowana została trzydniowa wycieczka do Warszawy, częściowo sfinansowana przez “Fundację PZU z Kulturą”. Wzięli w niej udział uczniowie trzech klas gimnazjalnych w liczbie czterdziestu jeden osób pod opieką pań: Anny Kot,  Anny Dymek  oraz Eweliny Barnat.

W drogę

17 stycznia, środa, godzina 5:30. Wyruszamy. No, może nie od razu! Ostatnie przeliczanie uczestników i … typowa sytuacja: cały autokar czeka na jedną spóźnioną osobę, która zaspała. Mimo komplikacji, w tym co najmniej lekkiego zniecierpliwienia wycieczkowiczów i opiekunów, udaje nam się w końcu wyruszyć z około półgodzinnym opóźnieniem. Droga wydaje się dość męcząca i nużąca. Poranne wstawanie daje chyba o sobie znać. Zdeterminowani docieramy do celu o 11:30.

Witaj Warszawo!

Jesteśmy w stolicy. Pogoda nam sprzyja. Warszawa wita nas słonecznie i bezchmurnie. Przed nami pierwszy punkt wyprawy – Muzeum Powstania Warszawskiego. Podzieleni na dwie grupy wchodzimy do środka. Od razu przenosimy się w inny wymiar – czas II wojny światowej. Dramatyczne dzieje naszego narodu przemawiają do nas z ogromną siłą i autentycznością. Wiele interaktywnych elementów, w tym  projekcja filmów dokumentalnych o przebiegu walk, wzmacnia nasze przeżycia. Prawie każdemu z nas szczególnie podoba się kompletowanie kartek  z kalendarza powstańczego. Pobyt w muzeum to świetna lekcja historii. Po kilku godzinach wychodzimy stąd poruszeni. Muzeum wywiera na nas ogromne wrażenie. Chwała Powstańcom!

Czas na pamiątki

Wreszcie czas na zasłużony odpoczynek. Wspólny spacer po galerii Złote Tarasy z pięknym widokiem na Pałac Kultury i Nauki. Dziewczyny piszczą z zachwytu. Są w swoim żywiole, w szale zakupów ‘pamiątek”. Jak tak dalej pójdzie, wydadzą wszystko już dziś. Ale na szczęście przychodzi opamiętanie. Czas na zakwaterowanie się w Europejskim Domu Spotkań Młodzieży. Swoją drogą, pokoje są bardzo dobrze wyposażone, a samo umiejscowienie ośrodka sprzyja trasom naszej wycieczki.

Wieczór pełen humoru

Wieczorem zaplanowany spektakl “Kontrabanda” w Teatrze Komedia. Bardzo nam się podoba. Znakomita kreacje aktorskie w wykonaniu znanych polskich aktorów, takich jak: Hanna Kowalska, Rafał Cieszyński czy Tomasz Dedek. Można powiedzieć, że z kulturą wysoką jesteśmy za pan brat. Sztuka rozbawia nas do łez. W doskonałych humorach wracamy do hostelu na nocny odpoczynek.

Miejsce ciekawe, przewodnicy niekoniecznie…

Drugi dzień zapowiada się ciekawie. Po śniadaniu rozpoczynamy zwiedzanie. Tym razem  Muzeum Fryderyka Chopina. Miejsce samo w sobie okazuje się interesujące, lecz wydaje się, że pani, która oprowadza nas po tej “skarbnicy wiedzy” nie potrafi, a może nie chce nas zaciekawić i zainteresować. Wychodzimy z nutką niedosytu.

Polin – “tu odpoczniecie

Kolejny punkt wycieczki: Muzeum Historii Żydów Polskich. Architektura i zagospodarowanie przestrzeni wywiera na nas ogromne wrażenie. Z zewnątrz budynek wygląda  na oszkloną bryłę, w środku dominują kolory pustyni, tak silnie związanej z historią narodu żydowskiego. Zwiedzanie trwa stosunkowo długo, ale nie nuży. Licząca kilka tysięcy lat historia Żydów, ich kultura i obyczajowość zaciekawiają chyba każdego z nas.

Nikt nie spodziewał się orkanu Fryderyka

Pomimo niesprzyjających warunków pogodowych wybieramy się pieszo na warszawskie Stare Miasto. Wszystkim jest zimno, od południa zawiewa silny wiatr, który naprowadza na nas tony śniegu. Wyglądamy jak śnieżne bałwany. Mimo to nie rezygnujemy z wędrówki. Oglądamy pomnik Małego Powstańca, Zamek Królewski, a także Pałac Prezydencki.

Z zamiłowania do sztuki

Ostatni dzień wycieczki. Przed nami Muzeum Narodowe. Pod okiem przewodnika analizujemy kilka obrazów pochodzących z okresu klasycyzmu. Potem czas na Matejkę. Jesteśmy pod wrażeniem “Bitwy pod Grunwaldem”. To monumentalne dzieło wprawia w zdumienie i osłupienie chyba każdego, kto przed nim staje. Jest naprawdę perfekcyjne!

Refleksja nad przemijaniem

Warszawskie Powązki. Tu spoczywa wielu znanych ludzi nauki i kultury, aktorów, pisarzy czy muzyków. Z przyjemnością słuchamy opowieści m.in. o ulubionych piosenkarzach czy pisarzach z czasów wczesnej młodości naszych rodziców. Brzozowe krzyże powstańcze znów pobudzają nas do refleksji nad bezsensem wojny.

W domu króla

W Łazienkach Królewskich świetnie odnajdują się wielbiciele sztuki antycznej. Wiele obrazów i rzeźb nawiązuje tu do starożytnej Grecji czy Rzymu. Ku zaskoczeniu niektórych z nas, wbrew nazwie, nie znajdujemy tu jednak żadnych umywalek czy wanien, zaś nazwa tego XVIII – wiecznego zespołu pałacowo – ogrodowego, jak się okazuje, związana jest z barokowym pawilonem łaźni.

“Światła tworzą korytarze…”

Przed nami ostatnia atrakcja wycieczki. ”Spektakl światła” w ogrodzie posiadłości    Jana III Sobieskiego w Wilanowie. To tu robimy chyba najciekawsze i najbardziej kolorowe zdjęcia. Jesteśmy naprawdę zauroczeni pięknym widokiem współgrających ze sobą świateł, wprowadzających nas w bajkowy nastrój. Wszystko po to, aby milej się wracało do domu.

Po uczcie duchowej czas na…

Trzeci dzień jest bez obiadu, więc w drodze powrotnej do domu obowiązkowo wstępujemy do McDonalda. Mimo  korków pod Warszawą, powrót okazuje się dużo mniej męczący i monotonny. Humory nam dopisują. W dobrym towarzystwie czas szybko mija! Zadowoleni, pełni wrażeń wracamy do Łańcuta późnym wieczorem po godzinie 23. Dziękujemy organizatorom. To był niezapomniany czas. Warto było pojechać!

 

Uczestnicy wycieczki

z kl.3c PG 1 w Łańcucie